Wiatr od morza jest dla wszystkich

W Gdańsku – człowiek lekko uchyli okno i od razu czuje ten wiatr od morza, który daje to .. coś .. nowe, natchnienie, energie do działania, do zmian.

Zapraszamy do nas po tę energię. Starczy jej dla wszystkich!!

p.s. za potargane włosy, zerwane kapelusze i porwane na wietrze mapy – nie odpowiadamy.

plaża

Wiatr od morza……. gdzieś już to słyszałaś/słyszałeś?? no właśnie… a może
„Wiatr od morza”, Stefan Żeromski. TAK!

Żeromski przebywał w okresie maj-lipiec 1920 roku w Orłowie – obecnie nadmorska dzielnica Gdyni – wówczas wieś rybacka. Trzy miesiące nad morzem zainspirowały go do napisania powieści o nie innym tytule jak właśnie „Wiatr od morza” – nikt kto posiedzi tam dłużej – nie będzie się dziwił i pytał dlaczego! Książka ukazała się 1922 roku. Miejsce, w którym przebywał Żeromski jest urokliwe i nawet w pochmurne dni ma swój urok a teraz Domek Żeromskiego można zwiedzać, wypić pyszną kawę z widokiem na morze i z wiatrem we włosach.

Czytaliście już?

Książka (cała twórczość Stefana Żeromskiego) znajduje się w domenie publicznej dlatego jego książki możecie znaleźć m.in. na portalu Wolne Lektury – choć niestety akurat „Wiatru od morza” tam nie ma … jest natomiast na Polonie.

"Wiatr od morza", Stefan Żeromski

„Wiatr od morza”, Stefan Żeromski

ale to nie koniec! Bo z tego samego wiatru powstał jeszcze w 1930 roku film! Pod tym samym tytułem a jakże. Z gwiazdami polskiego kina a jakże Bodo, Dymsza, Brodzisz … ostatni polski film niemy.

Eugeniusz Bodo (z lewej) i Adam Brodzisz (z prawej) w scenie z filmu
By Muzeum Kinematografii – http://www.portalfilmowy.pl/wydarzenia,47,4631,1,1,Adam-Brodzisz-wielki-zapomniany-amant.html, Domena publiczna, Link

Korzystajcie i inspirujcie się!

//