Z czego żartowano przed wojną?

Wbrew stereotypom lubimy nie tylko zrzędzić i narzekać. Nie mniej często szukamy też powodów do śmiechu. Oglądamy występy kabareciarzy, a na spotkaniach towarzyskich sami chętnie sypiemy dowcipami. Śmiejemy się z blondynek, teściowych czy codziennych sytuacji. Z kolei w czasach PRLu Polaków bawiły żarty ośmieszające symbole ówczesnej rzeczywistości: milicjantów, partię, kolejki czy Związek Radziecki. A z czego żartowano przed wojną? W numerach Gazety Gdańskiej sprzed 1939r. znalazłam sporą dawkę, szczególnie obrazkowego humoru. Dotyczył on przede wszystkim relacji damsko-męskich i problemów małżeńskich. Jego ofiarą padały szczególnie przewrażliwione czy niegrzeszące inteligencją żony. Spośród wielu dowcipów wybrałam w większości te związane z tematyką wakacyjną, bowiem nic tak pozytywnie nie nastraja jak słońce i wysokie temperatury!

Tylko czy takie żarty są w stanie nas dzisiaj rozśmieszyć? Wszak wraz ze zmieniającymi się czasami zmienia się także poczucie humoru. Mogą się zatem okazać zbyt trywialne, prymitywne, sztuczne… a może jednak zabawne? Przekonajcie się sami!

 

//